Porządek w miejscu pracy

Magazynowanie narzędzi, śrub, kołków i innych wykorzystywanych w zakładach nie musi być kłopotliwe. Wszystko zależy od wielkości dostępnego miejsca, inwencji i odpowiednich pojemników, organizerów, pudełek i zawieszek. Aby oszczędzić czas na ciągłe poszukiwania odpowiedniego przedmiotu, warto zainwestować w przydatne skrzynki narzędziowe i organizery.

W naszym sklepie jest sporo produktów ułatwiających układanie, transportowanie i magazynowanie od najmniejszych do większych narzędzi i materiałów. Skrzynki narzędziowe zaprojektowano tak, by najlepiej wykorzystać w nich miejsce. Właściwie przemyślany podział przegródek, pozwala na poukładanie narzędzi stabilnie i trwale. Warto podkreślić, że dostępne w naszej ofercie skrzynki wykonane są z bardzo wytrzymałych tworzyw. Możliwe jest więc przechowywanie w nich i przenoszenie wszelkich przydatnych sprzętów, bez obawy, że budulec nie wytrzyma obciążenia i zostanie szybko uszkodzony. Dzięki dużemu aluminiowemu uchwytowi i aluminiowym zapięciom można w nich przechowywać i bezpiecznie przenosić aż do 30 kg ładunku.

skrzynka-narzedziowa-tytan
Organizery i pojemniki warsztatowe posłużą do segregacji bezpieczników, śrub, bitów, kluczy i innych drobnych elementów. Prześwitujące wieczka pozwolą w szybki sposób przejrzeć zawartość. Systemy przenośnych szuflad czy zawieszanych pojemników warsztatowych to dobry pomysł na zagospodarowanie ściany lub otwartych regałów. Wszystkie organizery, skrzynki i pojemniki, oprócz otwartych pojemników warsztatowych mają szczelne zamykania. Zabezpiecza to sprzęt przed wilgocią, kurzem i pyłem o który ta łatwo podczas np. szlifowania.

Skrzynki narzędziowe są bardzo przydatne, zarówno fachowcom, jak i osobom sporadycznie wykonującym naprawy w domu lub warsztacie.
Niedługo pojawią się bezbarwne pojemniki NUF pozbawione wewnętrznych przegródek. Pozwoli to na magazynowanie sprzętu o większych lub nieregularnych kształtach. Przykładowo zasilacze z kablami, Dremel z wałkiem giętkim i kablem. Bo niby taki sprzęt jest mały ale zawsze mam kłopot co zrobić z przewodem.
Kasty i wiadra można wykorzystać do przewożenia i transportu zabrudzonych lub uszkodzonych części maszyn, pomp lub innych elementów.

Zima 2015

Jak ja nie lubię takich sytuacji, wyobraźcie sobie wracacie z rodziną do domu, do pokonania jeszcze 100 km i nagle przestaje działać ogrzewanie w samochodzie, a na zewnątrz -2 stopnie.

Dzieciaki marzną żona narzeka ja cały zestresowany. Dobrze, że mój Land Cruiser HDJ 80 ma 2 nagrzewnice i wysiadła ta przednia a tylnia działała, więc jakoś dojechaliśmy. Na drugi dzień żona chora i dzieciaki też zaczęło brać. Więc jadę do mechanika i rozbieramy cały kokpit robota na 5 godzin, przy okazji kilka zaczepów plastikowych się popsuło ( oczywiście same się popsuły). No, ale dobrze nagrzewnica wyciągnięta a w środku tyle brązowo-rudej mazi syfu, że zgroza. Płukałem to cały dzień wlewałem kwas solny i sodę, udało się oczyścić do tego oczywiście obowiązkowo kilkukrotne czyszczenie całego układu chłodzenia.

Ile tam było syfu takiej rdzawo-brunatnej mazi, podejrzewam, że wcześniejszy właściciel chciał uszczelnić chłodnicę i wsypał największe przekleństwo dodatków do samochodu, jakie człowiek mógł wymyślić- uszczelniacz do chłodnic, ten syf oblepił ścianki wewnątrz układu chłodzenia i stąd mój problem.Ale to nie koniec. Okazało się, że nagrzewnica ma popękane obydwa króćce wlotowy i wylotowy, myślę, że dlatego ktoś wlał to świństwo. Jak oczyściłem nagrzewnice to pojawiły się rysy na rurkach mosiężnych. A jeszcze dodam, że wcześniej w samochodzie cały czas czułem zapach płynu chłodniczego, ale nie wiedziałem, co może być przyczyną teraz już wiem.

No i teraz problem, co robić?

Nowa nagrzewnica cena kosmiczna jak większość części do Land Cruisera ( mój rocznik 1994 HDJ 80), na allegro szukałem, ale nie znalazłem zresztą nawet to, jaką miał bym gwarancję, że wszystko z nią było by ok. No i tu postanowiłem wziąć sprawę w swoje ręce, ponieważ moim hobby  jest odlewnictwo rekonstrukcyjne min. sprzączek do pasów średniowiecznych, i jedną z technik jest lutowanie twarde, więc wyczyściłem obydwa króćce kwasem lutowniczym, przeczyściłem włókniną szlifierską, odpaliłem mój super palnik sievert lut  w rękę i cheja. Na polutowanie zużyłem prawie całą laskę ( lutowałem lutem różowym potrzebuje on nieco większej temperatury, ale można nim zalewać szersze szczeliny niż lutami o wyższej zawartości srebra tymi niebieskimi żółtymi i zielonymi)    Efekt był cudowny, oprócz tego, że zalałem szczeliny to wzmocniłem jeszcze kolanka na zgięciu, mechanik jak zobaczył nagrzewnicę to wyraźnie widziałem, że był lekko zszokowany, na początku mi odradzał lutowanie, jako bardzo niepewne. Ale ja wiem, że taki lut srebrny jest niezwykle trwały odporny na korozje i tak dalej.   Po zmatowieniu wszystkiego do kupy znowu kilka godzin, zalaliśmy chłodnicę wodą ( na szczęście była odwilż ) i pojeździłem z ta wodą może godzinę. Potem wylałem ją i zalałem Płynem chłodniczym. Jakie to cudowne uczucie siedzieć w samochodzie z sprawnym ogrzewaniem.

Błąd przy zakupie felg

Jak zwykle mądry polak po szkodzie.

Tak mogę powiedzieć o sobie. Rok temu Na wiosnę, kupiłem ładne alu felgi do mojego Land Cruisera HDJ80, przy wyborze kierowałem się cena i no wiadomo żeby ładnie wyglądały. Po zapłacie pojechałem do wulkanizatora. Po rozpakowaniu okazało się, że nakrętki do nowych felg są inne dużo węższe, bo felgi mają takie wgłębienia i do odkręcenia ich potrzebny jest specjalny klucz, (który był w zestawie). Ten klucz to bardzo nietypowy taka gwiazdka 10cio kątna coś jak splin tylko 10 ząbków a klucze typ splin mają 12 ząbków i takie typowe to można wszędzie kupić. Gumy wymieniłem na nowe i pojeździłem trochę, wszystko w porządku z felgami ładnie wyglądały. Latem wymieniłem klocki hamulcowe i tu pojawił się pierwszy problem. Przy wymianie ledwo dało się odkręcić nakrętki, ( choć były posmarowane u wulkanizatora), a najlepsze stało się później jak zaczęliśmy dokręcać kola, klucz zaczął się obrabiać. Jakoś udało się dokręcić koła. Przyszła zima i trzeba wymienić na zimowe, mam oddzielne felgi stalowe z zimowymi oponami zakręcane na tradycyjne sześciokątne śruby, odkręcane kluczami nasadowymi.

Czując, co się święci samochód oddałem do wulkanizatora z zapleczem ( warsztatem mechanicznym) i tak jak cię spodziewałem przy odkręcaniu kluczem udarowym, mój klucz się obrobił do zera i trzeba było zniszczyć nakrętki żeby wymienić koła. Nowy zestaw kosztuje 150 złotych kupiłem dwa na wszelki wypadek.

Mam teraz nauczkę żeby nie kupować ładnych alu felg tylko felgi gdzie można odkręcić koła tradycyjnymi kluczami nasadowymi sześciokątnymi. Bo cudowanie nie wychodzi na dobre.

Lepiej tego nie czytać :)

Zacząłem zastanawiać się nad preclami. Dla mnie temat skończył się tak naprawdę na puknij.net, którego postawiłem prawie rok temu i więcej się preclami nie interesowałem(od czerwca 2010 już nie w moich rękach:). Aż do niedawna. Postanowiłem pogrzebać po sieci i znaleźć coś wartościowego, sprawdzić, czy to jeszcze działa i jak precle traktują ludzie z googla.

Zacząłem od forum.optymalizacja.com i działu dotyczącego precli – wrzuciłem najstarsza podstronę i lecę kolejno szukając działających jeszcze katalogów typu presell pages. Zero poważnych rezultatów. Odpuściłem tę metodę, ale zaraz wpadła mi w ręce lista 400! katalogów typu presell pages z 2007 roku. Zacząłem ją przeglądać dopiero dzisiaj.

Ale jeszcze wcześniej przypomniałem sobie post na blogu google dotyczący traktowania i w ogóle podejścia do precelków: google i presell pages. Niby farmazony, ale zawsze to lepiej mieć czarno na białym, czy googlowi będą tolerować precle czy nie będą. Na razie sprawa ma się prawie tak samo jak z swl, google nie lubi, ale też nie walczy aby nie chwiać rynkiem.

Preclami zajmują się albo wszyscy po cichu, albo nieliczni. Sam obstawiam wszystkich po cichu – zachowanie, które nie będzie powodowało paniki w przypadku jakichś zmian. Sam też tak zacznę robić. Zobaczycie ;)

Tak czy siak… dzisiaj przejrzałem kawałek tego spisu czterystu precelków i przez pół dnia wynalazłem lekko ponad dziesięć działających. Nie wiem niestety z ilu. Wiem jednak, że zostawiłem tylko te, które raz: nie są zbanowane i site trzyma się na przyzwoity w miarę poziomie, dwa: są większości niemoderowane, ale nadal ciekawe jakościowo, trzy: google je indeksuje od bardzo dawna i nie zamierza przestać ;)

Zostało mi jeszcze do przejrzenia bardzo dużo adresów, ale wiem że może mi się to opłacić. Przez te połowę dnia dodałem do każdego precla artykuł i będę badał efektywność indeksacji. Bo zdarzył się rodzynek, w którym mój tekst już po dwóch minutach był w indeksie! Niby spamiarka, powiedzieliby wielcy tego świata SEO, ale powera takiego to niektóre SEOKatalogi nie mają.

I te precle to ja sobie przebiorę, docelowo wybierając sto najlepszych niemoderowanych i około dwudziestu moderowanych i jeszcze mocniejszych w kosmos – a takie również istnieją i mam już na nie cynk. Coś jak puknij.net  – wymaganie sto procent unikalnego tekstu, rygor i dyscyplina, a czasem nawet SMS do zapłaty ;)

Oczywiście listę, którą kompletuję zamierzam udostępnić – tak samo jak w przypadku listy katalogów, którą ostatnio trochę zaniedbałem.. No ale list katalogów stron www już jest tyle, że sam nie wiem czy warto mi robić kolejną – taką pod publiczkę.

A wracając jeszcze na chwilę do precli. KUPA ludzi pisze jak stworzyć dobrego precla i co zrobić, żeby był fajny i wypasiony w kosmos. Ja parę dni temu stworzyłem takiego precla i opiszę to krok po kroku i jeszcze więcej niż inni. Przy okazji zbiorę materiał dla was do porównania metod stawiania precla różnych pozycjonerów, z różnym doświadczeniem – będzie ciekawie, zobaczycie ;)

Ale jest jeszcze jedna sprawa. Postanowiłem wreszcie wykorzystać siłę newslettera i szykuję mały lifting kursu tworzenia zaplecza. Niebawem pójdą e-maile informujące o tym, ale najpierw wolę mniej oficjalnie ;) Jeżeli macie jakieś uwagi proszę o kontakt! Dodatkowo muszę poinformować, że wyniki ważnych strategicznie testów oraz tematy o których nie może dowiedzieć się „masa” będą zabezpieczone hasłem na blogu. Przeczytać je będą mogli tylko subskrybenci newslettera.

Mocny wpis zawierający wszystkie ważne elementy dotyczące pozycjonowania stron www. Idealny dla zielonych, wspaniały dla początkujących i przydatny dla średniozaawansowanych! Czytaj… 
http://narzedziowy.cba.pl/

1. Pozycjonowanie to z innego języka zabawa i majsterkowanie przy wynikach wyszukiwania. Czyli przy tym, co wyświetla Ci się w google jeżeli wpiszesz: odór gniotka! Zobacz, to dzięki mnie wyświetla się tam mój adres strony.

2. Pozycjonowanie nie jest trudne, ale nie każdy pozycjonerem się urodził, musisz o tym wiedzieć.

3. Cierpliwość i zapał do pracy mimo wielu kryzysów to obowiązek! Musisz być gotowy do poświęceń, aby odnieść zwycięstwo – taka ideja gniotkowa.

1. Jak pozycjonować stronę? Na czym to polega? cz. 1

2. Pierwszym krokiem jest optymalizacja serwisu: określenie słów kluczowych. Jeżeli nie wiesz jak określić słowa kluczowe, to lepiej prędko się tego dowiedz(znajdziesz to również na moim blogu). Potem te słowa kluczowe trzeba wpisać w znacznik <title>, potem trzeba dodać parę meta tagów, które ściągnij se z google. Najlepiej to pomiń tylko description, bo mało ważny.

3. Drugim krokiem jest napisanie wielu artykułów na stronie, ale takich artykułów, które będą zawierały słowa kluczowe – te które wcześniej wybrałeś, że chcesz, aby Twoja strona była gdzieś w top10 po wpisaniu tych słów w szukajce.

4. Jak masz artykuły już zamieszczone, to trzecim krokiem jest określenie anchorów (czyli tego czegoś w środku linka, jak nie wiesz to się dowiedz) dla linków wewnętrznych dla stron. Przykład: ze strony głównej masz link do artykułu o zabawkach dla dziecka, i zamiast nazwać ten link: „artykuł o zabawkach” nazwij go „zabawki dla dzieci„. Tak ma być i już, zero dyskusji.

5. Gdy już takie rzeczy porobisz, to dodaj sobie mapę strony do strony. Jak nie wiesz czym jest mapa strony, to lepiej prędko o tym poczytaj, bo skroplisz się wcześniej niż wyparowałeś.

6. To teraz krok piąty: powiadom wszystkich znajomych o Twojej stronie i zareklamuj ją wszędzie tam gdzie możesz. Na razie nie przejmuj się linkowaniem, anchorami, przyrostem linków, Page Rankiem, ilością linków zwrotnych, wychodzących, przychodzących i niczym podobnym. Po prostu zareklamuj stronę tam, gdzie możesz i tam, gdzie przyniesie Ci to plusy w postaci większej ilości odwiedzających.

7. Poreklamuj ją tak przez tydzień, albo miesiąc, najlepiej to nawet dwa i wróć tutaj, żeby przeczytać punkty kolejne.

1. Czym pozycjonować stronę? cz. 2

2. Pierwszy krok w prawdziwym działaniu to rozpoczęcie sztucznego linkowania. Zalinkuj stronę z katalogów dużych i płatnych tj. katalog.wp.pl, katalog.onet.pl, guglas.biz i innych. Skorzystaj z podpowiedzi: Katalog Stron, Katalog, Moderowany Katalog.

3. Powyższy punkt wykonaj w ciągu miesiąca, może dwóch myśląc o… zdobywaniu ruchu z katalogów oraz odpowiednim dobraniu anchor tekstu – czyli nazwy linka. Nie wolno dawać Ci za anchor tekst słowa kluczowego, a już broń boże kilku słów kluczowych. Lepiej dać: „Blog Gniotka o życiu” niż „Reklama, pozycjonowanie, dupa wg gniotka„. No i żeby w każdym katalogu był inny, zarówno opis jak i tytuł linka.

4. Jak skończą Ci się płatne katalogi to po prostu korzystaj z tych darmowych, ale najlepiej moderowanych. Może kiedyś stworzę listę takich fajnych katalogów, do których warto dodać stronę? Może gdy kiedyś w dalekiej przyszłości zacznę katalogować gniotka…

5. Tym czasem możesz już spokojnie usiąść na kanapie i mam nadzieję, że wszystkie adresy do wpisów w katalogach Twoich masz zapisane gdzieś w notatniku czy innym programie i będziesz mógł je łatwo sprawdzić za miesiąc.

6. Odwiedź jeszcze inne miejsca, gdzie możesz promować swoją stronę, zapytaj kolegów, czy mają jakieś witryny, zapytaj mamy, taty, babci, a może dziadek nawet ma jakąś stronę z nielegalnymi używkami – na takiej to Ty linków nie zostawiaj, tylko zapomnij o niej. Zostawiaj linki wszędzie tam gdzie możesz i na portalach podobnych tematycznie do Twojej strony.

NIE SPAMUJ CHOLERA JASNA! czyli…

1. Podczas promocji strony udostępniaj swój adres tam, gdzie Ci na to pozwalają, czytaj regulaminy i zasady stron, for, katalogów itd.

2. Nie dawaj linków w miejsca, o których po dwóch godzinach zapomnisz i nie dasz rady przypomnieć sobie do nich adresu. Nie idź na ilość! To nie ilość linków jest ważna, a o tym dowiesz się już zaraz…

1. Jeszcze inne sposoby pozycjonowania. cz. 3

2. Jak już Twoja strona znajduje się w katalogach stron i na witrynach kolegów, możesz przystąpić do prawdziwego seo działania. Jesteś gotów? – Nie? To już jest po Tobie. – Ok, gotów.

3. Bo widzisz, w internecie działa jeszcze coś takiego jak kupno linków. Musisz być oblatany i obeznany, umieć nawiązywać nowe kontakty – co z resztą za pośrednictwem sieci nie jest trudne – żeby kupić gdzieś wartościowy link. Ale jaki to wartościowy link zaraz pewno mnie zapytasz. Otóż…

4. Wartościowy link to taki link, który pochodzi ze strony, która ma Page Rank = / > 3 i przy okazji podobną tematykę i przy okazji kilkaset linków zwrotnych (prowadzących do niej) i przy okazji jakiś ruch. Takie linki masz kupować. Jak je kupisz to Twoja sprawa, ja mówię Ci aby o tym, że masz je kupić.

5. Możesz też skorzystać z mechanizmu wymieniania się linkami, ale taki człowiek – człowiek, a nie człowiek – system – człowiek. Zrób sobie na stronie dodatkową podstronę „partnerzy” czy coś i tam wrzucaj wszystkie linki z serwisami, które linkują do Ciebie – takie fifty, fifty.   
http://domtechniczny.jimdo.com/

6. PAMIĘTAJ, aby każdy link opatrzyć ładnym anchor tekstem i żeby go nie za dużo było.

1. Deserowe metody pozycjonowania, Twoja specjalność. cz. 4

2. Nie wykonujesz tego podpunktu, dopóki Twoja strona nie jest już na tyle popularna, że możesz z niej opłacić serwer i domenę. Jeżeli do tej pory jeszcze tak się nie dzieje, to po prostu dupa jesteś i nie nadajesz się do tej roboty, albo źle dobrałeś swoją niszę, czy coś takiego.

3. Ale jeżeli wszystko jest OK, to czytaj. Bo teraz wkracza element dobrej zabawy i użerania się z administratorami innych stron. Musisz zarezerwować więcej czasu niż dotychczas i rozejrzeć się dokładniej w branży i obok niej. Administratorzy innych stron czekają, aż wsadzisz na ich domenie linka w komentarzach, księdze gości, czy na forum w odpowiedzi na jakiegoś posta, żeby po prostu Cię skołować i skrytykować – ale Ty będziesz odważny i będziesz dzielnie dążył do celu, prawda?

4. Publikuj linki gdzie się da, nie patrz na regulaminy, przestrogi, niech linki się pojawiają i znikają, podszywaj się pod innych userów, zakładaj dodatkowe konta na forach i linkuj do swojej strony. Twórz fikcyjne tematy i pytaj, odpowiadaj, linkuj… Zaglądaj na blogi konkurentów, wciskaj wszędzie Twój adres, gdzie się tylko da.

5. Bez oporów, bezproblemowo, skutecznie działaj tak aż do utraty sił. Potem odpocznij i poczytaj o kolejnych krokach.

1. Śliwka na torcie w pozycjonowaniu, czyli cz. 5

2. Allegro to jedyny portal, który tutaj polecę właśnie dzisiaj. Weź sobie załóż konto, wejdź do kategorii Komputery>Internet > Linki (czy jakoś podobnie) i kup se parę linków. Wybieraj je na podobnej zasadzie co w punkcie 5. 4.  Opłacalności się ucz, sprawdzaj jak działają poszczególne linki i przedłużaj ich żywot, albo zapominaj o stronach, które Ci te linki mają publikować.

3. Po prostu teraz musisz przepuścić trochę kasy na marne, bo Twoja strona potrzebuje czasu żeby się zadomowić w wyszukiwarce. Dopiero rok jest w sieci, marnie, ale już jest coraz lepiej, a Ty coraz więcej się uczysz i to Twój ogromny plus!

4. Dam Ci radę: szukaj miejsca reklamowego na stronach, które mają mało wychodzących linków i których adresy nie są bezpośrednio publikowane na aukcji – takie to są te z górnej półki linki. I nie wciągaj się w inne machlojki, bo jeszcze za mały jesteś, żeby ze mną dyskutować.

1. I czas do prawdziwej roboty się wziąć.

2. Wiesz co to takiego katalogi typu Presell Pages? Jeżeli nie, to lepiej prędko się doedukuj, bo szkoda czasu. Masz na to 3 sekundy. Już wiesz? Super!

3. Bo nadszedł czas na pisanie. Teraz musisz pisać artykuły, w których będziesz poruszał kwestie związane z tematyką Twojej strony. W artykułach mają się znajdować słowa klucze – czyli te, które chcesz pozycjonować. Jedno takie słowo zamieniasz na link do Twojej strony i dodajesz artykuł do potocznie nazywanego precelka.

4. Napisz artykuł, który będzie miał od tysiąca do trzech tysięcy znaków. Ten co ma 3tys. znaków to może mieć nawet i 3 linki (jeden do strony głównej, drugi do podstrony, trzeci do innego artykułu, czy coś takiego).

5. Artykuł ma mieć sens, ma być ciekawy i ma zachęcać do kliknięcia w link, który się w nim znajduje. Jeżeli sam nie potrafisz napisać takiego artykułu to zleć to komuś. Tylko nie dzieciakowi za 2zł! Bo taki artykuł to jak psu z gardła wyjęty. Postaraj się po prostu!

6. Znajdź listę precli – może nawet ja Ci ją udostępnię jak mi się na newsletter wpiszesz – tak to szantaż. Albo jak będzie już po wszystkim to skorzystać z mojego systemu preclującego za kilkaset złotych rocznie i będziesz zadowolony.

7. I tak w koło wojtek, działaj – pisz, zlecaj, precluj, dodawaj. I jak zwykle zapisuj wszystkie adresy, pod którymi znajdują się Twoje artykuły. Zaufaj mi, bo ja mówię Ci, że przyda się to Tobie już w krótce!

1. Natura Cię stworzyła, to działaj z nią w zgodzie, cz. 6

2. LinkBaiting, mówiąc zrozumiale to wymuszanie na internautach linkowania do Twojej strony. Warunkiem jest posiadanie już przynajmniej części królików doświadczalnych, co powinieneś już mieć.

3. Napisz se super ekstra kontrowersyjny artykuł i czekaj, aż ludzie zaczną do niego linkować. Jakieś portale społecznościowe, fora, dupy i maryny.

4. Jeżeli jednak w ciągu miesiąca artykuł nie odbija się echem w sieci, to znaczy, że coś z Tobą jest nie tak. Możesz udawać, że to wypadek przy pracy, nieudana próba marketingowa, czy coś podobnego, ale to Ci honoru nie zwróci. Możesz podjąć radykalne kroki, a co ciekawe – masz wybór: a) zleć napisanie super, ekstra porywającego tekstu komuś dobremu w tym co robię; b) jak masz stronę o poważnej tematyce wrzuć nagą fotę super laski, najlepiej z pogranicza prawa, a potem przeproś, że to był jakiś atak hakerów, czy coś; c) stwórz jakiś ekstra produkt, na który jest zapotrzebowanie i udostępnij go za darmo; d) zrób sztuczny tłum, albo skrytykuj kogoś mądrego za pomocą głupich argumentów (to najczęściej działa!) – takie niby proste, a wielu nie potrafi, prawda?

5. Jak te cudowne metody nie pomogą, to nie zostaje Ci nic innego, jak zmiana branży na bardziej rozrywkową, bo tylko to kręci dzisiaj tłumy. Albo Ty! Napisz o WOŚP na swojej stronie o lalkach barbi i oddaj im połowę magazynu – powiedzą o Tobie w telewizji, będziesz sławny i może obroty skoczą Ci o jakieś 20-40% ? [żart, wiem bardzo nieudany].

6. Tyle na temat natury w internecie.

1. Systemy Wymiany Linków, cz. 7

2. Niestety, zło konieczne. Można by się bez tego obejść, ale po co utrudniać sobie życie, nie?

3. Trudno być w tym temacie konkretnym. Żadnego z systemów nie polecę, o tym możesz zapomnieć i radzę Ci nie słuchać i czytać bzdur na ten temat na innych ogólnodostępnych forach, czy blogach. Tylko tutaj znajdziesz fakty i prawdy. (ta, to coś co lubię)

4. Ale, ale… mogę powiedzieć Ci, do czego może się przydać coś takiego jak system wymiany linków, w skrócie swl. Słuchaj, znaczy czytaj… Te adresy, które masz w notatniku, z katalogów jeszcze sprzed roku, z precli sprzed kilku miesięcy i świeże i coraz to nowsze po prostu wrzucasz do systemu i linkujesz. Najlepiej to jak punktów se kupisz z góry na dwa, czy trzy miesiące i stale będziesz linkować te wpisy w katalogach takich i takich. Linkuj je i linkuj i obserwuj jak zmienia się pozycja Twojej strony.

5. Bo do niczego innego nie nadają się obecne SWL, nie polemizuj ze mną, nie przekonuj mnie, bo wiem swoje i nie będziesz używał systemów, bo są po prostu mało skuteczne i nie warto w gównie się babrać.

Zapraszam na nową stronkę:


http://domtechniczny24.wixsite.com/blog-poradnik

1. Przedostatnie punkty na kiedy indziej… cz. 8

2. Istnieje jeszcze coś takiego jak zaplecze pozycjonerskie. Ale po co ja mam Ci na razie zawracać tym gitarę? Przez pierwsze dwa lata pozycjonowania skup się na tym, co masz powyżej i poniżej. Potem, jak efekty będą niezadowalające – będziesz w top3, a Ty lubisz być na szczycie, to opowiem Ci o tym, jak to się Tworzy zaplecze prawidłowe, od podstaw i ze wszystkimi szczegółami. Ale mam nadzieję, że będziesz mieć na to pieniądze?

3. Nie próbuj dobrać się do grzyba zanim nie zobaczysz jego kapelusza. Cierpliwości pozycjonerze… na wszystko przyjdzie odpowiedni czas.

1. I nadszedł czas na uzupełnienie. To już ostatni punkt.

2. Wracam do początku – pamiętaj, żeby przy optymalizacji strony odpowiednio formatować teksty i wytłuszczać, podkreślać oraz pochylać słowa kluczowe – oby nie za często, z wyczuciem estetyki strony, bo ona najważniejsza.

3. Nie zamieszczaj w stopce linków oprócz tych, które zamieścił wykonawca grafiki i skryptu.

4. Odpowiednio komentuj swój kod strony – pamiętaj, że to robot też czyta. Sporadycznie wrzuć jakieś słowo kluczowe, jak masz sporo odnośników, ale uważaj, bo to śliski temat.

5. Nie zamieszczaj kilkudziesięciu linków do podstron na stronie głównej. Podziel wszystko na kategorie, podkategorie i takie tam – dzięki mapie strony i tak robot odnajdzie wszystkie linki, użytkownik ma wyszukiwarkę (mam nadzieję, że Ty ją masz, bo ja jeszcze nie), a serwis będzie wyglądał dużo lepiej.

6. Pisz jak najwięcej, zamieszczaj jak najwięcej danych i najważniejsza rzecz:

AKTUALIZUJ STRONĘ JAK NAJCZĘŚCIEJ!

Zacząłem zastanawiać się nad preclami. Dla mnie temat skończył się tak naprawdę na puknij.net, którego postawiłem prawie rok temu i więcej się preclami nie interesowałem(od czerwca 2010 już nie w moich rękach:). Aż do niedawna. Postanowiłem pogrzebać po sieci i znaleźć coś wartościowego, sprawdzić, czy to jeszcze działa i jak precle traktują ludzie z googla.
Darmowa Lista Niemoderowanych Precli.txt

Zacząłem od forum.optymalizacja.com i działu dotyczącego precli – wrzuciłem najstarsza podstronę i lecę kolejno szukając działających jeszcze katalogów typu presell pages. Zero poważnych rezultatów. Odpuściłem tę metodę, ale zaraz wpadła mi w ręce lista 400! katalogów typu presell pages z 2007 roku. Zacząłem ją przeglądać dopiero dzisiaj.
Ale jeszcze wcześniej przypomniałem sobie post na blogu google dotyczący traktowania i w ogóle podejścia do precelków: google i presell pages. Niby farmazony, ale zawsze to lepiej mieć czarno na białym, czy googlowi będą tolerować precle czy nie będą. Na razie sprawa ma się prawie tak samo jak z swl, google nie lubi, ale też nie walczy aby nie chwiać rynkiem.
Preclami zajmują się albo wszyscy po cichu, albo nieliczni. Sam obstawiam wszystkich po cichu – zachowanie, które nie będzie powodowało paniki w przypadku jakichś zmian. Sam też tak zacznę robić. Zobaczycie ;)
Tak czy siak… dzisiaj przejrzałem kawałek tego spisu czterystu precelków i przez pół dnia wynalazłem lekko ponad dziesięć działających. Nie wiem niestety z ilu. Wiem jednak, że zostawiłem tylko te, które raz: nie są zbanowane i site trzyma się na przyzwoity w miarę poziomie, dwa: są większości niemoderowane, ale nadal ciekawe jakościowo, trzy: google je indeksuje od bardzo dawna i nie zamierza przestać ;)Zostało mi jeszcze do przejrzenia bardzo dużo adresów, ale wiem że może mi się to opłacić. Przez te połowę dnia dodałem do każdego precla artykuł i będę badał efektywność indeksacji. Bo zdarzył się rodzynek, w którym mój tekst już po dwóch minutach był w indeksie! Niby spamiarka, powiedzieliby wielcy tego świata SEO, ale powera takiego to niektóre SEOKatalogi nie mają.
I te precle to ja sobie przebiorę, docelowo wybierając sto najlepszych niemoderowanych i około dwudziestu moderowanych i jeszcze mocniejszych w kosmos – a takie również istnieją i mam już na nie cynk. Coś jak puknij.net  – wymaganie sto procent unikalnego tekstu, rygor i dyscyplina, a czasem nawet SMS do zapłaty ;)
Oczywiście listę, którą kompletuję zamierzam udostępnić – tak samo jak w przypadku listy katalogów, którą ostatnio trochę zaniedbałem.. No ale list katalogów stron www już jest tyle, że sam nie wiem czy warto mi robić kolejną – taką pod publiczkę.
A wracając jeszcze na chwilę do precli. KUPA ludzi pisze jak stworzyć dobrego precla i co zrobić, żeby był fajny i wypasiony w kosmos. Ja parę dni temu stworzyłem takiego precla i opiszę to krok po kroku i jeszcze więcej niż inni. Przy okazji zbiorę materiał dla was do porównania metod stawiania precla różnych pozycjonerów, z różnym doświadczeniem – będzie ciekawie, zobaczycie ;)
Ale jest jeszcze jedna sprawa. Postanowiłem wreszcie wykorzystać siłę newslettera i szykuję mały lifting kursu tworzenia zaplecza. Niebawem pójdą e-maile informujące o tym, ale najpierw wolę mniej oficjalnie ;) Jeżeli macie jakieś uwagi proszę o kontakt! Dodatkowo muszę poinformować, że wyniki ważnych strategicznie testów oraz tematy o których nie może dowiedzieć się „masa” będą zabezpieczone hasłem na blogu. Przeczytać je będą mogli tylko subskrybenci newslettera.
Mocny wpis zawierający wszystkie ważne elementy dotyczące pozycjonowania stron www. Idealny dla zielonych, wspaniały dla początkujących i przydatny dla średniozaawansowanych! Czytaj…
1. Pozycjonowanie to z innego języka zabawa i majsterkowanie przy wynikach wyszukiwania. Czyli przy tym, co wyświetla Ci się w google jeżeli wpiszesz: odór gniotka! Zobacz, to dzięki mnie wyświetla się tam mój adres strony.2. Pozycjonowanie nie jest trudne, ale nie każdy pozycjonerem się urodził, musisz o tym wiedzieć.3. Cierpliwość i zapał do pracy mimo wielu kryzysów to obowiązek! Musisz być gotowy do poświęceń, aby odnieść zwycięstwo – taka ideja gniotkowa.1. Jak pozycjonować stronę? Na czym to polega? cz. 12. Pierwszym krokiem jest optymalizacja serwisu: określenie słów kluczowych. Jeżeli nie wiesz jak określić słowa kluczowe, to lepiej prędko się tego dowiedz(znajdziesz to również na moim blogu). Potem te słowa kluczowe trzeba wpisać w znacznik <title>, potem trzeba dodać parę meta tagów, które ściągnij se z google. Najlepiej to pomiń tylko description, bo mało ważny.3. Drugim krokiem jest napisanie wielu artykułów na stronie, ale takich artykułów, które będą zawierały słowa kluczowe – te które wcześniej wybrałeś, że chcesz, aby Twoja strona była gdzieś w top10 po wpisaniu tych słów w szukajce.4. Jak masz artykuły już zamieszczone, to trzecim krokiem jest określenie anchorów (czyli tego czegoś w środku linka, jak nie wiesz to się dowiedz) dla linków wewnętrznych dla stron. Przykład: ze strony głównej masz link do artykułu o zabawkach dla dziecka, i zamiast nazwać ten link: „artykuł o zabawkach” nazwij go „zabawki dla dzieci„. Tak ma być i już, zero dyskusji.5. Gdy już takie rzeczy porobisz, to dodaj sobie mapę strony do strony. Jak nie wiesz czym jest mapa strony, to lepiej prędko o tym poczytaj, bo skroplisz się wcześniej niż wyparowałeś.6. To teraz krok piąty: powiadom wszystkich znajomych o Twojej stronie i zareklamuj ją wszędzie tam gdzie możesz. Na razie nie przejmuj się linkowaniem, anchorami, przyrostem linków, Page Rankiem, ilością linków zwrotnych, wychodzących, przychodzących i niczym podobnym. Po prostu zareklamuj stronę tam, gdzie możesz i tam, gdzie przyniesie Ci to plusy w postaci większej ilości odwiedzających.7. Poreklamuj ją tak przez tydzień, albo miesiąc, najlepiej to nawet dwa i wróć tutaj, żeby przeczytać punkty kolejne.1. Czym pozycjonować stronę? cz. 22. Pierwszy krok w prawdziwym działaniu to rozpoczęcie sztucznego linkowania. Zalinkuj stronę z katalogów dużych i płatnych tj. katalog.wp.pl, katalog.onet.pl, guglas.biz i innych. Skorzystaj z podpowiedzi: Katalog Stron, Katalog, Moderowany Katalog.3. Powyższy punkt wykonaj w ciągu miesiąca, może dwóch myśląc o… zdobywaniu ruchu z katalogów oraz odpowiednim dobraniu anchor tekstu – czyli nazwy linka. Nie wolno dawać Ci za anchor tekst słowa kluczowego, a już broń boże kilku słów kluczowych. Lepiej dać: „Blog Gniotka o życiu” niż „Reklama, pozycjonowanie, dupa wg gniotka„. No i żeby w każdym katalogu był inny, zarówno opis jak i tytuł linka.4. Jak skończą Ci się płatne katalogi to po prostu korzystaj z tych darmowych, ale najlepiej moderowanych. Może kiedyś stworzę listę takich fajnych katalogów, do których warto dodać stronę? Może gdy kiedyś w dalekiej przyszłości zacznę katalogować gniotka…5. Tym czasem możesz już spokojnie usiąść na kanapie i mam nadzieję, że wszystkie adresy do wpisów w katalogach Twoich masz zapisane gdzieś w notatniku czy innym programie i będziesz mógł je łatwo sprawdzić za miesiąc.6. Odwiedź jeszcze inne miejsca, gdzie możesz promować swoją stronę, zapytaj kolegów, czy mają jakieś witryny, zapytaj mamy, taty, babci, a może dziadek nawet ma jakąś stronę z nielegalnymi używkami – na takiej to Ty linków nie zostawiaj, tylko zapomnij o niej. Zostawiaj linki wszędzie tam gdzie możesz i na portalach podobnych tematycznie do Twojej strony.NIE SPAMUJ CHOLERA JASNA! czyli…1. Podczas promocji strony udostępniaj swój adres tam, gdzie Ci na to pozwalają, czytaj regulaminy i zasady stron, for, katalogów itd.2. Nie dawaj linków w miejsca, o których po dwóch godzinach zapomnisz i nie dasz rady przypomnieć sobie do nich adresu. Nie idź na ilość! To nie ilość linków jest ważna, a o tym dowiesz się już zaraz…1. Jeszcze inne sposoby pozycjonowania. cz. 32. Jak już Twoja strona znajduje się w katalogach stron i na witrynach kolegów, możesz przystąpić do prawdziwego seo działania. Jesteś gotów? – Nie? To już jest po Tobie. – Ok, gotów.3. Bo widzisz, w internecie działa jeszcze coś takiego jak kupno linków. Musisz być oblatany i obeznany, umieć nawiązywać nowe kontakty – co z resztą za pośrednictwem sieci nie jest trudne – żeby kupić gdzieś wartościowy link. Ale jaki to wartościowy link zaraz pewno mnie zapytasz. Otóż…4. Wartościowy link to taki link, który pochodzi ze strony, która ma Page Rank = / > 3 i przy okazji podobną tematykę i przy okazji kilkaset linków zwrotnych (prowadzących do niej) i przy okazji jakiś ruch. Takie linki masz kupować. Jak je kupisz to Twoja sprawa, ja mówię Ci aby o tym, że masz je kupić.5. Możesz też skorzystać z mechanizmu wymieniania się linkami, ale taki człowiek – człowiek, a nie człowiek – system – człowiek. Zrób sobie na stronie dodatkową podstronę „partnerzy” czy coś i tam wrzucaj wszystkie linki z serwisami, które linkują do Ciebie – takie fifty, fifty.6. PAMIĘTAJ, aby każdy link opatrzyć ładnym anchor tekstem i żeby go nie za dużo było.1. Deserowe metody pozycjonowania, Twoja specjalność. cz. 42. Nie wykonujesz tego podpunktu, dopóki Twoja strona nie jest już na tyle popularna, że możesz z niej opłacić serwer i domenę. Jeżeli do tej pory jeszcze tak się nie dzieje, to po prostu dupa jesteś i nie nadajesz się do tej roboty, albo źle dobrałeś swoją niszę, czy coś takiego.3. Ale jeżeli wszystko jest OK, to czytaj. Bo teraz wkracza element dobrej zabawy i użerania się z administratorami innych stron. Musisz zarezerwować więcej czasu niż dotychczas i rozejrzeć się dokładniej w branży i obok niej. Administratorzy innych stron czekają, aż wsadzisz na ich domenie linka w komentarzach, księdze gości, czy na forum w odpowiedzi na jakiegoś posta, żeby po prostu Cię skołować i skrytykować – ale Ty będziesz odważny i będziesz dzielnie dążył do celu, prawda?4. Publikuj linki gdzie się da, nie patrz na regulaminy, przestrogi, niech linki się pojawiają i znikają, podszywaj się pod innych userów, zakładaj dodatkowe konta na forach i linkuj do swojej strony. Twórz fikcyjne tematy i pytaj, odpowiadaj, linkuj… Zaglądaj na blogi konkurentów, wciskaj wszędzie Twój adres, gdzie się tylko da.5. Bez oporów, bezproblemowo, skutecznie działaj tak aż do utraty sił. Potem odpocznij i poczytaj o kolejnych krokach.1. Śliwka na torcie w pozycjonowaniu, czyli cz. 52. Allegro to jedyny portal, który tutaj polecę właśnie dzisiaj. Weź sobie załóż konto, wejdź do kategorii Komputery>Internet > Linki (czy jakoś podobnie) i kup se parę linków. Wybieraj je na podobnej zasadzie co w punkcie 5. 4.  Opłacalności się ucz, sprawdzaj jak działają poszczególne linki i przedłużaj ich żywot, albo zapominaj o stronach, które Ci te linki mają publikować.3. Po prostu teraz musisz przepuścić trochę kasy na marne, bo Twoja strona potrzebuje czasu żeby się zadomowić w wyszukiwarce. Dopiero rok jest w sieci, marnie, ale już jest coraz lepiej, a Ty coraz więcej się uczysz i to Twój ogromny plus!4. Dam Ci radę: szukaj miejsca reklamowego na stronach, które mają mało wychodzących linków i których adresy nie są bezpośrednio publikowane na aukcji – takie to są te z górnej półki linki. I nie wciągaj się w inne machlojki, bo jeszcze za mały jesteś, żeby ze mną dyskutować.1. I czas do prawdziwej roboty się wziąć.2. Wiesz co to takiego katalogi typu Presell Pages? Jeżeli nie, to lepiej prędko się doedukuj, bo szkoda czasu. Masz na to 3 sekundy. Już wiesz? Super!3. Bo nadszedł czas na pisanie. Teraz musisz pisać artykuły, w których będziesz poruszał kwestie związane z tematyką Twojej strony. W artykułach mają się znajdować słowa klucze – czyli te, które chcesz pozycjonować. Jedno takie słowo zamieniasz na link do Twojej strony i dodajesz artykuł do potocznie nazywanego precelka.4. Napisz artykuł, który będzie miał od tysiąca do trzech tysięcy znaków. Ten co ma 3tys. znaków to może mieć nawet i 3 linki (jeden do strony głównej, drugi do podstrony, trzeci do innego artykułu, czy coś takiego).5. Artykuł ma mieć sens, ma być ciekawy i ma zachęcać do kliknięcia w link, który się w nim znajduje. Jeżeli sam nie potrafisz napisać takiego artykułu to zleć to komuś. Tylko nie dzieciakowi za 2zł! Bo taki artykuł to jak psu z gardła wyjęty. Postaraj się po prostu!6. Znajdź listę precli – może nawet ja Ci ją udostępnię jak mi się na newsletter wpiszesz – tak to szantaż. Albo jak będzie już po wszystkim to skorzystać z mojego systemu preclującego za kilkaset złotych rocznie i będziesz zadowolony.7. I tak w koło wojtek, działaj – pisz, zlecaj, precluj, dodawaj. I jak zwykle zapisuj wszystkie adresy, pod którymi znajdują się Twoje artykuły. Zaufaj mi, bo ja mówię Ci, że przyda się to Tobie już w krótce!1. Natura Cię stworzyła, to działaj z nią w zgodzie, cz. 62. LinkBaiting, mówiąc zrozumiale to wymuszanie na internautach linkowania do Twojej strony. Warunkiem jest posiadanie już przynajmniej części królików doświadczalnych, co powinieneś już mieć.3. Napisz se super ekstra kontrowersyjny artykuł i czekaj, aż ludzie zaczną do niego linkować. Jakieś portale społecznościowe, fora, dupy i maryny.4. Jeżeli jednak w ciągu miesiąca artykuł nie odbija się echem w sieci, to znaczy, że coś z Tobą jest nie tak. Możesz udawać, że to wypadek przy pracy, nieudana próba marketingowa, czy coś podobnego, ale to Ci honoru nie zwróci. Możesz podjąć radykalne kroki, a co ciekawe – masz wybór: a) zleć napisanie super, ekstra porywającego tekstu komuś dobremu w tym co robię; b) jak masz stronę o poważnej tematyce wrzuć nagą fotę super laski, najlepiej z pogranicza prawa, a potem przeproś, że to był jakiś atak hakerów, czy coś; c) stwórz jakiś ekstra produkt, na który jest zapotrzebowanie i udostępnij go za darmo; d) zrób sztuczny tłum, albo skrytykuj kogoś mądrego za pomocą głupich argumentów (to najczęściej działa!) – takie niby proste, a wielu nie potrafi, prawda?5. Jak te cudowne metody nie pomogą, to nie zostaje Ci nic innego, jak zmiana branży na bardziej rozrywkową, bo tylko to kręci dzisiaj tłumy. Albo Ty! Napisz o WOŚP na swojej stronie o lalkach barbi i oddaj im połowę magazynu – powiedzą o Tobie w telewizji, będziesz sławny i może obroty skoczą Ci o jakieś 20-40% ? [żart, wiem bardzo nieudany].6. Tyle na temat natury w internecie.1. Systemy Wymiany Linków, cz. 72. Niestety, zło konieczne. Można by się bez tego obejść, ale po co utrudniać sobie życie, nie?3. Trudno być w tym temacie konkretnym. Żadnego z systemów nie polecę, o tym możesz zapomnieć i radzę Ci nie słuchać i czytać bzdur na ten temat na innych ogólnodostępnych forach, czy blogach. Tylko tutaj znajdziesz fakty i prawdy. (ta, to coś co lubię)4. Ale, ale… mogę powiedzieć Ci, do czego może się przydać coś takiego jak system wymiany linków, w skrócie swl. Słuchaj, znaczy czytaj… Te adresy, które masz w notatniku, z katalogów jeszcze sprzed roku, z precli sprzed kilku miesięcy i świeże i coraz to nowsze po prostu wrzucasz do systemu i linkujesz. Najlepiej to jak punktów se kupisz z góry na dwa, czy trzy miesiące i stale będziesz linkować te wpisy w katalogach takich i takich. Linkuj je i linkuj i obserwuj jak zmienia się pozycja Twojej strony.5. Bo do niczego innego nie nadają się obecne SWL, nie polemizuj ze mną, nie przekonuj mnie, bo wiem swoje i nie będziesz używał systemów, bo są po prostu mało skuteczne i nie warto w gównie się babrać.1. Przedostatnie punkty na kiedy indziej… cz. 82. Istnieje jeszcze coś takiego jak zaplecze pozycjonerskie. Ale po co ja mam Ci na razie zawracać tym gitarę? Przez pierwsze dwa lata pozycjonowania skup się na tym, co masz powyżej i poniżej. Potem, jak efekty będą niezadowalające – będziesz w top3, a Ty lubisz być na szczycie, to opowiem Ci o tym, jak to się Tworzy zaplecze prawidłowe, od podstaw i ze wszystkimi szczegółami. Ale mam nadzieję, że będziesz mieć na to pieniądze?3. Nie próbuj dobrać się do grzyba zanim nie zobaczysz jego kapelusza. Cierpliwości pozycjonerze… na wszystko przyjdzie odpowiedni czas.1. I nadszedł czas na uzupełnienie. To już ostatni punkt.2. Wracam do początku – pamiętaj, żeby przy optymalizacji strony odpowiednio formatować teksty i wytłuszczać, podkreślać oraz pochylać słowa kluczowe – oby nie za często, z wyczuciem estetyki strony, bo ona najważniejsza.3. Nie zamieszczaj w stopce linków oprócz tych, które zamieścił wykonawca grafiki i skryptu.4. Odpowiednio komentuj swój kod strony – pamiętaj, że to robot też czyta. Sporadycznie wrzuć jakieś słowo kluczowe, jak masz sporo odnośników, ale uważaj, bo to śliski temat.5. Nie zamieszczaj kilkudziesięciu linków do podstron na stronie głównej. Podziel wszystko na kategorie, podkategorie i takie tam – dzięki mapie strony i tak robot odnajdzie wszystkie linki, użytkownik ma wyszukiwarkę (mam nadzieję, że Ty ją masz, bo ja jeszcze nie), a serwis będzie wyglądał dużo lepiej.6. Pisz jak najwięcej, zamieszczaj jak najwięcej danych i najważniejsza rzecz:AKTUALIZUJ STRONĘ JAK NAJCZĘŚCIEJ!

Gwintowniki do stali INOX

Dzień dobry !
Obróbka skrawaniem stali nierdzewnych zawsze przysparza wiele problemów. Stal INOX jest ciągliwa i podczas pracy lepi się do gwintowników i wierteł. Powoduje to odsunięcie krawędzi skrawającej narzędzia od obrabianego przedmiotu, bardzo szybkie nagrzewanie, często słychać charakterystyczny pisk. Przegrzane narzędzie tępi się i nie nadaje do dalszej obróbki.

Wyjściem z tego problemu są specjalne narzędzia do obróbki stali nierdzewnej: wiertła kobaltowe, narzynki do stali nierdzewnej, gwintowniki INOX, frezy INOX i inne. Ponadto konieczne jest użycie specjalnych dedykowanych płynów do wiercenia i gwintowania nierdzewki np. TEREBOR. Zajrzyj na http://szlifierkawiertarka.pl/
Miałem niedawno możliwość przekonania się, na własnej skórze, co to znaczy nacinanie gwintu na szpilce z nierdzewki zwykłą narzynką i narzynką do stali nierdzewnej z użyciem Tereboru.

W pierwszym wypadku zwykła narzynka zrywała zwoje, bardzo ciężko szło i gwint wyglądał tragicznie. W niektórych miejscach był zerwany nawet na połowie obwodu. W drugim wypadku w ruch poszła narzynka do stali nierdzewnych i olej Terebor. Efekt był niesamowity, doskonały gładki gwint szybko i sprawnie nacięty. Błąd polegał jedynie na tym, że krzywo zaczęliśmy, ale to kwestia wprawy i przygotowania czoła pręta.
Analogicznie ma się sprawa z gwintownikami do stali INOX. Wykonane są ze stali HSSE i posiadają geometrię i powłoki umożliwiające obróbkę stali nierdzewnych. Gwintowniki ręczne i wysokowydajne stosuje się w obróbce stali nierdzewnych austenitycznych, stali nierdzewnych ferrytyczno-austenitycznych (duplex).
Występuje kilka modeli gwintowników zależnie od przeznaczenia ręczne HSSE i HSSE z powłoką TIN, oraz wysokowydajne, przeznaczone do pracy na obrabiarkach konwencjonalnych i CNC.:
Poniżej kilka ich typów:
Ręczne HSSE
Do otworów nieprzelotowych < 2,5xD
Gwintownik INOX R40 HL
Cechy gwintownika:
Supergładka i odporna na ścieranie powłoka HL,
Rowki spiralne 40
Opuszczenie stożkowe średnicy zewnętrznej gwintu
Wzmocniona konstrukcja
Materiał HSSE
Nakrój C (2-3xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374

Gwintownik INOX R40 OX
Cechy gwintownika:
Azotopasywowane OX
Rowki spiralne 40
Opuszczenie stożkowe średnicy zewnętrznej gwintu
Wzmocniona konstrukcja
Materiał HSSE
Nakrój C (2-3xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374

Do otworów przelotowych < 3xD
Gwintownik INOX B HL
Cechy gwintownika:
Supergładka i odporna na ścieranie powłoka HL
Rowki proste ze skośną powierzchnią natarcia
Materiał HSSE
Nakrój B (4-5xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374

Gwintownik INOX B OX
Cechy gwintownika:
Azotopasywowane OX
Rowki proste ze skośną powierzchnią natarcia
Materiał HSSE
Nakrój B (4-5xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374.

Podział narzędzi skrawających

Cześć ! Dzisiaj nieco teorii, czyli podział narzędzi skrawających część pierwsza.
Istnieje parę sposobów podziału narzędzi skrawających:

  • Według sposobu obróbki:  noże strugarskie, rozwiertaki, wiertła, przepychacze,  pogłębiacze, frezy, głowice frezowe, głowice gwintujące, frezy grzebieniowe, frezy modułowe, honownice.
  • Według kształtu obrabianej powierzchni: do powierzchni zewnętrznych płaszczyzn i powierzchni obrotowych, do obróbki otworów, do obróbki gwintów, do obróbki kół zębatych, do obróbki rowków.

Najbardziej popularne są wiertła i je opisze w tym artykule.

Podział wierteł można dokonać ze względu na:

  • Przeznaczenie: wiertła ogólnego przeznaczenia, to wszystkie wiertła kręte i piórkowe do wiercenia w litych materiałach. Wiertła specjalne: wiertła wielostopniowe, tzw. choinki, wiertła stożkowe, wiertła do głębokich otworów.
  • Ze względu na rodzaj budowy: wiertła jednolite wykonane ze stali szybkotnącej, wiertła łączone z częścią roboczą ze stali szybkotnącej lub z węglika spiekanego zgrzewaną częścią chwytową, albo z lutowanymi ostrzami z węglików spiekanych, wiertła drążone z wewnętrznym rowkiem chłodzącym.

Wiertła koronkowe i trepanacyjne, przeznaczone są do wykonywania otworów o dużych wielkościach. Skrawanie odbywa się tylko na obwodzie narzędzia wyposażonego w ostrza skrawające. Część środkowa pozostaje nienaruszona,  i na skutek tego otwory wykonuje się znacznie szybciej. Narzędzia są tańsze i mają mniejszą wagę. Wadą tego rodzaju obróbki jest pozostający środek. W przypadku otworów przelotowych zostaje on wewnątrz narzędzia i trzeba go mechanicznie usunąć. W przypadku otworów nieprzelotowych rdzeń (środek) usuwa się ręcznie. Więcej dowiedz się na http://sklepdremel.pl/

  •  Następnym kryterium podziału wierteł jest rodzaj chwytu. I tak mamy: wiertła z chwytem walcowym gładkim, z chwytem walcowym z zabierakiem prostokątnym lub wielokątnym, z chwytem trójkątnym, z chwytem stożkowym ( wiertła NWKc), z chwytem walcowym z dodatkowymi zabierakami i rowkami wgłębnymi( SDS Max).
  • Ze względu na rodzaj obrabianego materiału; wiertła do stali konstrukcyjnych, wiertła do stali nierdzewnych, wiertła do metali nieżelaznych, wiertła specjalne węglikowe wysokoobrotowe do zastosowania na centrach obróbczych CNC. Dalej wiertła do betonu, wiertła płytkowe do szkła, wiertła diamentowe do gresu i ceramiki, wiertła koronkowe do materiałów ceramicznych, wiertła do drewna, wiertła wielozadaniowe do różnych rodzajów materiałów.

Na koniec napiszę o popularnych wiertłach krętych.
Wiertła kręte są narzędziami walcowymi. Do najczęściej używanych należą wiertła kręte mające dwa ostrza robocze oraz dwa rowki do usuwania urobku w postaci wiórów. Wiertła te są prowadzone w otworze za pomocą dwóch łysinek rozmieszczonych śrubowo wzdłuż rowków, na zewnętrznej części wiertła. Dwie krawędzie skrawające są połączone ścinem. Często ścin jest skracany, tzn. korygowany w celu dodania dodatkowych krawędzi skrawających. Powoduje to, że wiertło nam nie ucieka w początkowej fazie obróbki i mniej się nagrzewa. Trzeba bowiem pamiętać, że ścin nie skrawa z powodu znacznego kąta wierzchołkowego rzędu 125-135 stopni. Krawędzie skrawające muszą być zawsze tej samej długości, dzięki temu wiertło nie ma bicia i robi otwór równy swojej średnicy.
Powierzchnie skrawające powinny być gładkie tak, aby zminimalizować przyklejanie się wiórów i ograniczyć tarcie. Kąty skrawania i kąt wierzchołkowy jest zależny od przeznaczenia wiertła.
Koniec części pierwszej.

Uniwersalne wiertła MULTI CONSTRUCTION-BOSCH

Cześć!
Podczas pracy niekiedy zachodzi konieczność wiercenia w materiałach mieszanych np:  otwory w metalowej futrynie, za którą jest beton. Jest to najgorszy z możliwych zestawień materiałów stal i beton.

Firma Bosch wprowadziła jakiś czas temu wiertło CYL-9 Multi Construction, którym można wykonywać takie otwory.

Wiertło do betonu 10x120 multi construction - Bosch

Jest to praktyczne i mocne wiertło do prawie wszystkich materiałów używanych przy wykańczaniu wnętrz, np. do betonu, muru, cegły, eternitu, lekkich materiałów budowlanych, materiałów wielowarstwowych, płytek szkliwionych, a przy odrobinie wprawy do gresowych o niskiej klasie twardości, drewna, plastiku, blach metalowych oraz aluminium.
Wiertło CYL-9 dedykowane jest do wiercenia bez-udarowego na niskich obrotach np. na wkrętarkach. W odróżnieniu jednak od konkurencji i wcześniejszych projektów nadaje się również do wiercenia z użyciem udaru, z tym zastrzeżeniem, że nie w super twardych materiałach. Czyli w siporeksie tak, a w betonie o wysokiej klacie B30 – nie.

Budowa wiertła umożliwia skrawanie metali, tworzyw i drewna. Należy jednak pamiętać, że wiertła te nie są skonstruowane do wiercenia w stali. Wiercenie to jest możliwe, ale traktować je trzeba, jako opcję. zabacz jeszcze na http://wiertlogres.pl/

Płytka opracowana z trwałych węglików spiekanych o najdrobniejszych ziarnach. Geometria ostrza została tak opracowana, aby połączyć możliwość skrawania i wiercenia z lekkim udarem. Wieloostrzowy szlif z charakterystycznym ścinem gwarantuje precyzję wiercenia.

Kluczowy wpływ, na jakość wiertła ma sposób lutowania płytki i szlifowanie po lutowaniu. Zapewnia ono centryczność wiertła, minimalizuje bicie i co za tym idzie wydłuża żywotność.
Kolejna ważna sprawa to pogrubiony rdzeń wiertła, otrzymano to poprzez dodanie dodatkowej spirali w rowku. Obniżono przez to prześwit i rowka. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że wiertło Multi Construction przeznaczone jest do obróbki z wolnymi obrotami to nie będzie to miało większego wpływu na ilość odprowadzanego urobku.
Wiertło dla odróżnienia ma kolor niebieski z metalicznym szlifem.

Drut do drukarek 3D

Dzień dobry!
Technologia drukowania FDM bazuje na tworzeniu elementów z tworzyw podawanych z ekstrudera w postaci drutu o średnicy 1.75mm lub 3mm, na płytę modelową.
Zasada działania jest analogiczna  jak w drukarkach atramentowych.

Głowica z dyszą podaje materiał bazowy – podporowy i przesuwa się w płaszczyźnie X Y. Naniesiony materiał o określonej grubości (o tym później) zastyga w kilka sekund. Następnie głowica lub stół modelarski przesuwa się w płaszczyźnie Z i nakładana jest nowa warstwa w płaszczyznach X Y.
Drut do drukarek 3D zwany jest filamentem. Jakość wydruku w decydującej mierze zależy, od jakości filamentu.

Drut do drukarek 3D PLA 2kg 1,75 mm żółty

drut do drukarek

Drut do drukarek 3D PLA 2kg 1,75 mm biały  Drut do drukarek 3D PLA 2kg 1,75 mm czarny  Drut do drukarek 3D PLA 2kg 1,75 mm czerwony  Drut do drukarek 3D PLA 2kg 1,75 mm niebieski

Wszystkie zanieczyszczenia, nierówności powierzchni czy wilgotność wpływają niekorzystnie na wytrzymałość i powierzchnię drukowanego modelu. W technice FDM/drukarce/ drut podawany jest w sposób ciągły do ekstrudera, w którym filament jest topiony w temperaturze 170-250 º i pod ciśnieniem wyciskany przez dyszę drukującą.

Drukarki 3D drukują w jednym kolorze takim jak filament. Zależnie od drukarek minimalne grubości drukowanej ścianki mogą wynosić od 0,1mm do 0,6mm. Grubość nakładanej warstwy waha się od 0,1mm do 0,01mm i jest wprost proporcjonalny do prędkości drukowania. Wejdź na http://poziomicaspawarka.pl/
Rodzaje filamentów.
W praktyce wykorzystuje się dwa rodzaje tworzyw termoplastycznych ABS i PLA. Jednak technologia FDM pozwala na drukowanie z użyciem drutów z poliwęglanu, nylonu, polietylenu i innych..
ABS (akrylo-butylo-styren) to szeroko rozpowszechnione tworzywo. Spotykane min. w przemyśle motoryzacyjnym, AGD i RTV. Jest nieodporne na agresywne rozpuszczalniki organiczne np. Aceton.

ABS ma dobre właściwości mechaniczne, jest odporny na uderzenia, jego gęstość wynosi około 1.05 g/cm3. Zalecana temperatura druku to 230-250 °C i co jest bardzo istotne potrzebuje podgrzewanego stołu modelowego, inaczej model w wyniku naprężeń może się odkształcić.
Tworzywo PLA jest znacznie twardsze, gęstość 1.25 g/cm3 i przez to bardziej kruchy, szczególnie w ujemnych temperaturach. Tworzywo PLA jest przyjazne środowisku, ulega biodegradacji. Tworzywo posiada niską temperaturę druku około 170-190 °C. Przez to nie potrzebuje on podgrzewanego stołu modelowego.
Pozdrawiam

Oznakowanie stali nierdzewnej

Witam !
W wcześniejszych artykułach dotyczących stali nierdzewnej opisałem jej właściwości. Dzisiaj przedstawię zagadnienie oznakowania śrub i nakrętek ze stali A2 i A4.
W trakcie doboru śrub i nakrętek należy kierować się zwłaszcza ich parametrami, ale również wielkie znaczenie ma oznakowanie, gdyż informuje nas, o tym do jakich warunków przypisany jest dany stop stali nierdzewnej z którego wykonane są nasze nakrętki czy też śruby.
Wszystkie śruby z łbem sześciokątnym i śruby z łbem okrągłym i gniazdem sześciokątnym o nominalnej średnicy gwintu wynoszącej 6mm lub więcej, muszą być klarownie oznaczone. Znakowanie to powinno mieścić gatunek stali i klasę wytrzymałości oraz znak identyfikacyjny producenta śruby.Zajrzyj również na http://narzedziacentrum.pl/

Pozostałe typy śrub mogą być, o ile to tylko możliwe, znakowane w ten sam sposób i tylko na łbie. Dodatkowe znakowanie jest dozwolone, pod warunkiem jednak, że nie będzie powodować niejasności. Zaś w przypadku śrub dwustronnych dozwolone jest znakowanie na nie gwintowanej stronie śruby, ale w przypadku gdy nie jest to możliwe, pozwala się na znakowanie na nakrętkowym końcu śruby.

Nakrętki znakowane są w formie nacięcia na jednej przestrzeni, gdy znajduje się na powierzchni nośnej nakrętki. Dopuszczalne jest jeszcze jedno dodatkowe znakowanie na boku nakrętki.

Jedynym rodzajem śruby, jaki nie musi posiadać znakowania jest śruba bez łba z gwintem na całej długości, ale z doświadczenia wiem, że niektórzy producenci ,tego rodzaju śrub, umieszczają odpowiednie oznaczenia, co ułatwia właściwy zakup.
Jak już wspomniałem, znakowanie ma bardzo duże znaczenie przy wyborze adekwatnych do zadania, z jakim potrzebujemy się uporać, nakrętek i śrub. Powinno się zwracać szczególną uwagę na oznaczenie drukowaną literą A przy grupach i rodzajach stali, dlatego że dotyczy ich specyficznych własności i zastosowań.

Pamiętajcie państwo o tym, gdy następnym razem będziecie wybierać śruby lub nakrętki ze stali nierdzewnej.

Zastosowanie myjek NILFISK w przemyśle

Witam !
Firma Nilfisk-ALTO wytwarza maszyny czyszczące, które są używane w wielu gałęziach przemysłu i oferuje ona unikalne rozwiązania dla każdego klienta.

Między innymi oferuje sporo rozwiązań i innowacji w przemyśle samochodowym. Bez względu na model samochodu czy też ciężarówki , vana , autobusu, niezależnie od stanowiska pracy, czy jest nim garaż, salon samochodowy , stacja benzynowa, firma Nilfisk-ALTO zagwarantuje Ci żądaną czystość. Zróżnicowana oferta rozwiązań jawnie wspiera Twoje cele ekonomiczne, chroni wartość inwestycji, zmniejsza koszty konserwacji oraz zwiększa zyski.
Największe wymagania względem sprzętu i ludzi stawia rolnictwo. Niezależnie czy jesteś hodowcą trzody chlewnej bądź wytwórcą wina, firma Nilfisk-ALTO oferuje trafne rozwiązanie dla każdego zadania. Dysponuje stacjonarnymi systemami do obiektów gospodarczych i magazynów jak i jednostkami mobilnymi, które zdają egzamin przy pracy na liniach produkcyjnych, otwartych przestrzeniach czy przy myciu maszyn rolniczych.Wejdź na blog http://www.skleptechnika24.pl/

Od myjek ciśnieniowych poprzez odkurzacze przemysłowe i maszyny do mycia i zamiatania podłóg, do jednostek mobilnych po stacjonarne firma Nilfisk-ALTO może zaoferować produkty, które zaspokoją każdą potrzebę czyszczenia  z dostateczną mocą do obsługi tego zadania.
Jednym z ich ciekawych wdrożeń jest niezależne zasilanie i użycie naturalnych źródeł wody. Są to cechy myjek ciśnieniowych firmy Nilfisk-ALTO dostosowanych do pracy w terenie.

Zimno i gorąco-wodne urządzenia zasilane benzyną- POSEIDON PE lub olejem napędowym- NEPTUNE DE. potrafią pracować tam, gdzie nie ma źródeł prądu oraz dostępu do tradycyjnych źródeł wody.

Te myjki mogą pobierać wodę za zbiornika, studni a nawet rzeki, przez co doskonale nadają się do pracy w terenie. Myjki zasilane silnikami benzynowymi lub diesla, zdolne do pobierania wody ze zbiorników, rzek czy studni są znakomitym rozwiązaniem do zastosowania w rolnictwie i budownictwie.

Wspaniałe połączenie wysokiej funkcjonalności i maksymalnej wygody, doskonałości technicznej i solidności. Znakomite rozwiązanie do każdego rodzaju czyszczenia- dostosowane, wydajne i ekonomiczne.
Konstrukcja nowego budynku lub renowacja starego wymaga użycia najbardziej efektywnych rozwiązań. A każdy dzień na budowie przynosi nowe wyzwania w zakresie utrzymania czystości. Kluczowe do tego celu są profesjonalne maszyny o dużej mocy przeciw najtrudniejszemu brudowi. Solidne i odporne myjki wysokociśnieniowe oraz odkurzacze do pracy na sucho i mokro, wspomagane przemysłowymi zamiatarkami bezpyłowymi na podłożach o różnej budowie i nawierzchni. Fabryka Nilfisk-ALTO, tworzy takie specjalistyczne maszyny odpowiadające potrzebom użytkowników z całego świata.
Również produkcja i magazynowanie są wyzwaniem. Hale wytwórcze, magazyny, punkty obsługi klienta, parkingi i biura potrzebują regularnego czyszczenia. Właśnie tu wynikają najwyższe wymagania w obrębie niezawodności, bezpieczeństwa i wydajności. Firma Nilfisk-ALTO może im sprostać, ponieważ jako producent rozumie szeroką wielorakość aplikacji czyszczenia, które muszą być wprowadzone na tym obszarze, jak i to, z jaką częstotliwością przebiega praca w oddziałach tego typu. Posiadając wiedzę i wieloletnie doświadczenie firma Nilfisk-ALTO  jest w stanie sprostać tym dużym wymaganiom i tworzy solidne maszyny o wysokiej  jakości i długiej żywotności, które zajmują najwyższe miejsca w globalnych rankingach.